Londyn-Paryż. Brzmi fajnie. I tak właśnie jest. Dwa skrajnie różne miasta, dwa zupełnie odmienne doznania. Milion wrażeń. Ciężar-lekkość, uprzejmość-arogancja, przepych-skromność, ogrom-małość, duchota-powietrze, niedzielny roast-omlet z serem, piwo-wino, pub-kawiarnia, konwenanse-dzikość. Tu i tam cudowni ludzie. Kalejdoskop zdjęć w kolejności chronologicznej.