| Cmentarz żydowski. |
piątek, 30 grudnia 2011
Nad rzeką
Jeżdżę do Warki od zawsze i od zawsze chodzimy nad Pilicę, na ten ażurowy most kolejowy i na kirkut, a dopiero ostatnio dotarło do mnie, jakie to miejsce ma klimat. Ktoś namalował Chrystusa, dobrze wygląda. Tego dnia przez cały czas światło było bardzo dziwne, jakby tuż przed świtem, który nigdy nie nadszedł.
niedziela, 18 grudnia 2011
Mural, mieszkanie, muzycy
Fajnie, że Ania z Adamem zrobili taki pozytywny mural na Muranowie. Może miejscowi staruszkowie poznają nowe znaczenie streetartu i też im się spodoba? Szkoda, że cudowne, pluszowe, białe, muzyczne mieszkanie na Powiślu zniknęło, bo lokatorzy są za oceanem. Dziwne takie znikające mieszkania... Ale pianino podobno nadal w nim siedzi. I bardzo polecam koncerty perkusistów z Uniwersytetu Muzycznego im. Chopina - coś między tańcem i pantomimą w połączeniu z transowo-wciągającą muzyką.
środa, 30 listopada 2011
Urokliwe romantyczne brzydkie
Pewnego dnia A. szukał szczególnych warszawskich widoków do filmowania, więc pojechaliśmy do mojego rodzinnego Ursusa, gdzie brzydota fabryki hipnotyzuje smutnym pięknem. Dziwny, opuszczony przez ludzi krajobraz jak ze Stalkera. Nie chodziłam tam od tak dawna, że odkryłam to miejsce na nowo i tym razem właśnie jemu, nie ludziom dedykuję kawałek zdjęciowej pamięci.
czwartek, 27 października 2011
Spacery
Znowu coś się naświetla, do licha. Rysy na idealnych dniach. Jesienne światło, mocniejsza przesłona i świat pociemniał, jest zamglony, kontrasty zmalały. Ostatnio ciągle gdzieś się szwędamy, łazimy, szukamy widoków. Spotkania z bliskimi ludźmi zawsze są przyjemne, ale najlepiej rozmawia się idąc. Po parkach, nad Wisłą, a nawet na Ursynowie między blokami. Ludzie, spacerujcie ze sobą!
| To jeszcze z czasów, zanim Kyle przeskoczył ocean do innego wymiaru. Jego rower jeszcze jest tutaj. |
| W drodze na urodziny Gosi. Na piechotę, bo rower chyba był chory. |
| No wreszcie modelka w mojej galerii! |
| Zaraz dojdziemy do Łazienek. Niedziela. |
| Światło w Łazienkach i Gosia. |
| Chcieli wyrzucić bardzo ważnego cudzoziemca z Polski. Ale im się nie udało. Było strasznie i śmiesznie. |
| Inna niedziela na Polu Mokotowskim. |
| Sąsiadka nie jest moją sąsiadką. Jest kimś znacznie bliższym. |
| A to jeszcze inna niedziela nad Wisłą. |
| A to Asa z mojej perspektywy. |
| To natomiast zdjęcie zrobione przez Asę, kiedy przestraszył ptaka. |
| I to też A robił. |
| A to spacer na Polu Mokotowskim. Piękne dziewczyny. |
| Cocia Ja. |
| Kiedyś wcześnie rano poszliśmy w góry. Na Ursynów. |
| Kawałki Warszawy - zobaczą to szczęściarze na trasie koncertowej Point Reyes w Stanach. |
| Spacer solo. |
poniedziałek, 19 września 2011
Ten dziwny czas między latem a jesienią, studiami a pracą
Budynki są znacznie mniej fotogeniczne niż ludzie, z którymi piję kawę albo wino pod mostem. Albo siedzę na dachu BUW-u. Nawet jeśli wystawiają język. Może szkoda, bo ostatnio odkrywam Warszawę na nowo i gapię się na domy jak turystka. Kiedyś nauczę się robić im ładne zdjęcia. Życie po wakacjach jest dziwnym sennym nieogarnięciem...
| "Czy my jesteśmy leniwe?" |
| Niedziela. |
| Senk świętował urodziny. Było dużo sportu. |
| Alexis&Krystle. Nic dodać nic ująć. |
| Rude włosy Rudej. |
| Marta. |
| Mój balkon nigdy mi się nie znudzi. |
| Chadzam do BUW-u pisać magisterkę. |
| Podziwiać rośliny. |
| It's not my fault. Next time stay pretty Asa. |
| Nieskończona miłość do roweru. |
| Obrzydliwy manekin. Boimy się manekinów. |
| Chwilę wcześniej na wystawie było bardzo fajnie. |
| Smulikowskiego to jedyna ulica, która w tak niezmienionym stanie przetrwała w tym rejonie wojnę. Powiedział mi architekt na spacerze po Powiślu. |
| Stara Ochota ma natomiast malownicze miejsca do palenia papierosów. |
| I w ogóle jest fajna. |
| Ma takie zaułki. Lubię tu mieszkać. |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)