Czasem po prostu trzeba wyjechać. Gdziekolwiek. Zobaczyć przed sobą nowy horyzont, nakarmić zmysły czymś, czego się nie zna. Nie myśleć, tylko jechać przez teraźniejszość, zostawiając w domu przeszłość i przyszłość. Nie myć się zbyt często, smażyć w samochodzie jajecznicę, budzić się na wybrzeżu w zakazanym miejscu. Oglądać świat wykadrowany oknem samochodu.
 |
| Kiedy samochód staje się twoim domem, na jakiś czas wszystkie problemy znikają. Nawet, kiedy jest w nim bardzo zimno i jedyne ogrzewanie to butla gazowa. |
 |
| Najwspanialej jest spotykać ludzi. Zwłaszcza w miejscu, które miało nie istnieć poza filmową rzeczywistością. Nagle scenariusz zlewa się z prawdziwym życiem, dodając swoich przedziwnych bohaterów, którzy przenocują cię w swoim klubie, dadzą o 3 w nocy płótna, farby i poproszą o namalowanie obrazów. Ktoś je teraz ogląda. |
 |
| Nad morzem jest po prostu fajnie. Bezkresna woda to beztroska ucieczka i spokój. Wreszcie można się nasycić powietrzem, bo tylko morskie jest tak pożywne. |
 |
| Most biegnie przez morze jakby nie miał końca. Ładne oszustwo. |
 |
| "Po co mi całe to gówno?" |
 |
| Być bezdomnym i leżeć na słońcu pod murem. Na kolację będą kanapki z nutellą i masłem orzechowym. |
 |
| Siadać wyżej i patrzeć. |
 |
| Płynąć z wiatrem, który wywiewa z oczu łzy i chce oderwać uszy. |
 |
| Pokonywać wichurę stareńkim "Startem". |
 |
| Wypruć kable z Pana Samochodzika i przywrócić w nim ogrzewanie, żebyśmy mogli spokojnie zasnąć w ciepłym powietrzu. |