| Czy będę miała czas na szwędanie się nad Wisłą bez konkretnego celu? |
| Moi przyjaciele już nie będą robić magisterki, żeby ją oblać w plenerze. Będą pracować. |
| Nie będzie stania pod IKP-em na papierosie. |
| Nie będę wpadać po zajęciach na Wojtka, człowieka tornado, z którym niejedno piwo się rozlało. |
| Nie będzie nudnych wykładów w starym BUW-ie. |
| Skończy się przesiadywanie na Wydzale Grafiki u Ani, wdychanie benzyny i farby drukarskiej, palenie na korytarzach, podziwianie obrazków, animacji, litografii, gadanie, gadanie, gadanie. I Fuksówki. |
| Czy starczy sił na imprezy Ładnej Pogody feat. Kolana w Eufemii? |
| Na pewno nie będzie czasu na przesiadywanie w Osirze bez końca, a tam jest tak super. |
| Jak długo będę się czuła dzieckiem, kiedy jedziemy z rodzicami i Julkiem na działkę? |
| Czy będę po pracy zauważać koty w oknach? Czy będzie mi się chciało robić im zdjęcia? |
| Co będzie, jeśli Nasier i Senk zostaną krakusami?!!! |
| Nie będzie więcej śmiechowych dni, zamulania pod jabłonką, jedzenia lodów i opowiadania sobie sucharów? |
| I odwiedzania Kasi na ASP na Spokojnej, gdzie jest jak na koloniach i ludzie sobie grillują na koniec roku? |
| Czy będzie czas na podziwianie gołębników, w których ptaki miewają puchate łapki? Ja nie wiem. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz